niedziela, 6 kwietnia 2014

Sukces sklepu internetowego

Liczba odsłon oraz unikalnych odsłon wzrosła - marzec 2014 r. w stosunku marca 2013 r. - prawie o 50 procent. Średni czas spędzony na stronie zwiększył się o 5,53 proc. A współczynnik odrzuceń, internauci znajdują, czego szukają, spadł o  11 proc. Współczynnik konwersji waha się od 2 do 5 procent - oto sukces jednego ze sklepów internetowych, którym się zajmuję.


W tym sklepie internetowym dbam o:

- skuteczność stron landing page. Landing page to strona docelowa,  na którą trafiają internauci po kliknięciu w reklamę, link lub wynik wyszukiwania w Google. Od jej wyglądu, treści, układu zależy, czy internauci podejmą decyzję na której nam zależy, czyli jaki wskaźnik konwersji osiągniemy:

- wskaźnik konwersji - ilość wykonań pożądanej czynności na stronie / ilość unikalnych odwiedzin na stronie. W przypadku stron z produktami w sklepie internetowym jest to przynajmniej rozpoczęcie procesu zakupu. Jeśli spośród 100 osób odwiedzających 5 złoży zamówienie, wskaźnik konwersji będzie wynosił 5%.

Przeciętnie wskaźnik konwersji dla stron internetowych wynosi około 2%.

Sklep internetowy, którym się zajmuję, osiąga w zależności od okresu konwersję od 2 do 5%.
Inne dane  idą jak poniżej (marzec 2014 w stosunku do marca 2013):

- odsłony: + 49,74% 
- unikalne odsłony: +46,50%
- średni czas spędzony na stronie: + 5,53%
- współczynnik odrzuceń: -11,08%

Zajmuję się SEO, SEM. Buduję sklepy internetowe, w których celem jest: 
wyższa pozycja w wyszukiwarce Google, 
wzrost liczby unikalnych użytkowników, 
poprawa konwersji sklepu, czyli liczby zamówień w stosunku do odwiedzin w witrynie. 

Przygotowuję teksty, opisy i artykuły, które uatrakcyjniają sklep pod względem jakości treści.

Napisz: jaroslawpalyska@gmail.com




piątek, 4 kwietnia 2014

Google radzi, co robić ze stroną niedostępnego produktu w sklepie internetowym

Na YouTube w kanale Google Webmasters Matt Cutts z Google radzi,

co zrobić ze stroną niedostępnego w sprzedaży produktu 
w sklepie internetowym.




Wiele razy się nad tym zastanawiałem przy prowadzeniu sklepów internetowych:

- jeśli wiedziałem, że produkt więcej nie będzie dostępny w sprzedaży, usuwałem stronę z produktem; klienta kierowałem do strony głównej,

- jeśli produkt był chwilowo niedostępny, zamieszczałem komunikat "produkt niedostępny" lub uniemożliwiałem dodanie produktu do koszyka. To ostatnie w świetle porad Matta Cuttsa nie było dobrym posunięciem.


Małe sklepy:
Wyspecjalizowanym sklepom, które poświęcają dużo czasu na stworzenie sklepu i samego produktu (choćby ręcznie wykonywane meble) Matt Cutts radzi, by na stronie zamieszczać informacje o niedostępności produktu, a jednocześnie rekomendować podobne produkty.
Jeśli stolarz produkuje meble i na przykład określonego modelu stołu nie ma, powinien zaproponować inne, które obecnie może zaoferować.

Średnie sklepy
Większości sklepów, które mają w ofercie kilkaset, kilka tysięcy produktów, Cutts sugeruje, żeby wyświetlać informację o błędzie 404. Jeśli produktu nie ma już w sprzedaży, dla klienta mniej irytujący będzie komunikat, że strona nie istnieje niż ładowanie stron produktów, których już nie można kupić. Dobrym rozwiązaniem jest także zamieszczenie na stronie 404 linka do strony głównej sklepu, by umożliwić klientom przejrzenie asortymentu.
W świetle tych porad: teraz będę robił stronę z niedostępnym produktem niewidoczną dla klientów i roboty Google i internautów kierował na stronę główną.
Jeśli zaś produktu jedynie chwilowo nie ma w sprzedaży, uniemożliwię dodanie do koszyka i dodam komunikat "produkt dostępny od.."

Duże sklepy
Wielcy, którzy zarządzają milionami podstron, powinni zdaniem Matta Cuttsa korzystać z meta tagów, którymi oznaczą stronę jako niedostępną i ustalić datę, kiedy to nastąpi. Gdy silnik wyszukiwarki na nią trafi, otrzyma informację, że strona jest niedostępna, a e-sprzedawca odradza jej wyświetlanie w wynikach wyszukiwania. W ten sposób podstrony z produktami, których nie ma w magazynie nie zaśmiecają wyników wyszukiwania, a Google dostaje informację, że strona automatycznie wygaśnie.

Zajmuję się SEO, SEM. Buduję sklepy internetoww, w których celem jest: wyższa pozycja w wyszukiwarce Google, wzrost liczby unikalnych użytkowników, poprawa konwersji sklepu, czyli liczby zamówień w stosunku do odwiedzin w witrynie. Przygotowuję teksty, opisy i artykuły, które uatrakcyjniają sklep pod względem jakości treści.
Napisz: jaroslawpalyska@gmail.com