wtorek, 6 czerwca 2017

Agora brzytwy się chwyta



Właśnie przestałem obserwować na Facebooku posty od gazeta.pl, wyborcza.pl oraz sport.pl Rozumiałem jeszcze, gdy po przekierowaniu do serwisu, mogłem przeczytać tylko lead i fragment artykułu, po czym portal zapraszał do wykupienia prenumeraty. Jasna sprawa. Dziennikarz się natrudził, co kosztowało czas, czyli pieniądze, a redakcja wierszówkę musi zapłacić, więc jeśli umieram z ciekawości, co też w tekście było dalej, kupuję abonament. 

Ale teraz pojawiła się nowa moda. Szatkują krótkie artykuły na kilkuzdaniowe fragmenty z dużymi zdjęciami na oddzielnych stronach.  Intencje pozostają oczywiste. Wydawca portalu może pochwalić się przed reklamodawcami długim czasie spędzonym na stronie przez użytkownika, który przegląda wiele podstron. Metoda ta, choć sprytna,  każe czytelnikom uzbroić się w anielską cierpliwość, co w dobie przewijania paluszkiem po fejsbukowych newsach i zalewie informacji pomysłem karkołomnym jest.

Nie wróżę powodzenia. Agora, ponieważ papierowa „Wyborcza” tonie,  brzytwy się chwyta.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza