poniedziałek, 26 czerwca 2017

Najbardziej cyfrowe w niemieckich szkołach są przerwy

Zamiast komputerów w niemieckich szkołach rządzą kreda, atlas i książka. Gospodarka potrzebująca techników i informatyków, nie może z nauki podstaw techniki robić prywatnej sprawy.




W praktyce bowiem panuje wielka  przepaść między wykorzystaniem urządzeń cyfrowych w szkołach i w domach.
- Trzech na czterech dziewiątoklasistów wykorzystuje codziennie komputer w domu, ale tylko jeden procent w szkole – mówi Ortwin Renn, kierownik badań młodzieży za 2017 rok przeprowadzonych na zlecenie Niemieckiej Akademii Nauk Technicznych (acatech) i hamburskiej fundacji Koerbera.
W Niemczech uczniowie zdobywają cyfrowe know-how w wolnym czasie, w domu i na przerwach między lekcjami. - Kształcenie cyfrowe wymaga update’u  – podkreśla Renn.

Pierwszymi nauczycielami cyfrowego świata są dla uczniów ich rodzice, ale w pewnej chwili dochodzą do kresu własnych kompetencji tak, że nie są w stanie nawet skontrolować, jakie treści dzieci oglądają. Podobnie zresztą nauczyciele, ale ci widzą potrzebę dokształcania się. 

Źródło: Wirtschaftswoche

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz