czwartek, 28 marca 2019

Sztuczna inteligencja zabije romantyczną miłość

Sztuczna inteligencja potrafi na podstawie milionów danych z wcześniejszych zachowań wskazać na ulicy osobę, która może popełnić przestępstwo. W Chinach odczyt twarzy z kamery ulicznej trafia do bazy, która identyfikuje ludzi z imienia, nazwiska, posiadanych nieruchomości i płaconych podatków. 




Idąc tym tropem i przeprowadzając wywiady z tysiącami długoletnich małżeństw, znając przedmałżeńską sytuację rodzinną i życie ludzi, można stworzyć algorytm, który w dokładny sposób określi, kto nadaje się na męża, żonę, kochanka, dziwkę, a kto do niczego się nie nadaje.
Spełni się sen Kościoła! Ludzie by się nie rozwodzili, ale łączyli w dozgonne pary.

W ten sposób sztuczna inteligencja zastąpi Boga, przed którym ludzie ślubują miłość, wierność oraz inne takie tam. A to tradycyjnym religiom już się nie spodoba. Na samouczące się algorytmy złożymy odpowiedzialność za trwałą rodzinę.

Problem leży w tym, że w pewnym momencie któryś z małżonków może zrezygnować ze ślubu w Kościele Algorytmów, bo co mi tak jakaś maszyna będzie mówić, z kim ma się wiązać?.
Po wtóre zaś  w tego typu (powiedzielibyśmy feudalnych kontraktach małżeńskich) pewnie trwałych nie będzie miejsca na ryzyko, niepewność, zauroczenie.
Inteligentne biuro matrymonialne położy kres romantycznej miłości, w którym dwoje ludzi znajduje się niczym dwie pasujące połówki jabłek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz