wtorek, 7 stycznia 2020

Sony ogłasza nowe telewizory 8K, OLED i Full Array LED 4K z zaawansowanymi rozwiązaniami audiowizualnymi

Sony Europe ogłosiło szereg nowych, zaawansowanych telewizorów. W ofercie pojawi się seria Full Array LED 8K ZH8, telewizory OLED 4K A8 (55" i 65") i A9 (48") oraz dwie serie Full Array LED 4K: XH95 i XH90. 




Aby obraz wyglądał wiernie i realistycznie, wyjściowy sygnał jest przetwarzany przez najbardziej zaawansowany z procesorów Sony: X1™ Ultimate. Pierwszorzędne znaczenie ma także jakość dźwięku. Zapewnia ją technologia Sound-from-Picture Reality™, dzięki której dźwięk zdaje się dobiegać wprost z ekranu.

Nowe telewizory nadal będą wyposażone w tryb Netflix Calibrated Mode, gwarantujący studyjną jakość przy oglądaniu seriali z serwisu Netflix. Z kolei dzięki trybowi IMAX Enhanced™ (w wybranych modelach) rozrywka we własnych czterech ścianach zyska dodatkową intensywność i realizm.

Nowością będzie technologia optymalizacji obrazu i dźwięku o nazwie Ambient Optimization, której działanie polega na zwiększaniu lub zmniejszaniu jasności obrazu odpowiednio do oświetlenia pomieszczenia. Dzięki wykrywaniu zasłon, mebli i innych obiektów, które mogą tłumić lub odbijać dźwięk, technologia ta pozwala ponadto skorygować akustykę i uniknąć pogorszenia brzmienia.
Kolejna nowość to wzornictwo Immersive Edge z minimalistyczną, prawie niezauważalną podstawą przy brzegu ekranu. Ponieważ nie rozprasza ona uwagi, widzowie doświadczają bardziej intensywnych przeżyć.

Wybrane modele będą obsługiwały rozdzielczość 8K i obraz 4K wyświetlany w tempie 120 kl./s. W połączeniu z mniejszymi opóźnieniami na wejściach HDMI zapewni to najlepsze możliwe wrażenia użytkownikom konsol do gier nowej generacji, które niedługo pojawią się na rynku.
Podstawowe informacje o nowych telewizorach Sony

Nowa technologia Frame Tweeter (ZH8) — na zniewalające wrażenia składają się trzy element: doskonały obraz, smukła sylwetka i dźwięk Sound-from-Picture Reality™, w tym nowa technologia Sony Frame Tweeter z głośnikiem wysokotonowym w ramce ekranu. Wprowadza on ramkę w wibrację, przez co widz odnosi wrażenie, że dźwięk dobiega wprost z ekranu.

Technologia X-Motion Clarity do telewizorów OLED — ceniona, najlepsza w tej klasie rozwiązań technologia Sony pojawi się teraz w telewizorach OLED, zapewniając niezrównane wrażenia przy oglądaniu programów sportowych. Jej działanie polega na znacznym zwiększeniu częstotliwości odświeżania w celu poprawy płynności ruchu, jasności i ostrości bez wprowadzania opóźnień w obrazie.

Szersze zastosowanie technologii X-Wide Angle — zalety tej technologii ujawniają się przy oglądaniu obrazu pod kątem: zapewnia ona żywsze, bardziej realistyczne kolory i większą jasność niż standardowe telewizory LED. Oznacza to, że znakomity obraz o niezwykle szerokim zakresie i głębi barw jest widoczny z każdego miejsca w pomieszczeniu. Aby zapewnić klientom jeszcze większy wybór, w technologię X-Wide Angle będę obecnie wyposażone telewizory Full Array LED 4K XH95 z ekranami od 55" wzwyż.



Szersze zastosowanie technologii Full Array LED — technologia ta dynamicznie zwiększa i zmniejsza jasność poszczególnych sekcji podświetlenia, dostosowując ją do wyświetlanego obrazu. W rezultacie radykalnie rośnie kontrast i jasność. Dzięki wyważonej emisji światła z ekranu ciemne sceny stają się jeszcze ciemniejsze, a jasne zyskują dodatkową jasność — zgodnie z zamysłem twórców. To zaawansowane rozwiązanie pojawi się teraz w spozycjonowanych w środku gamy telewizorach Full Array LED 4K z serii XH90.

Podświetlany pilot — telewizory ZH8 i XH95 są dostarczane z eleganckim, aluminiowym pilotem z podświetleniem, bardzo przydatnym przy oglądaniu w ciemniejszych pomieszczeniach.

Obsługa z wolnymi rękami [1] — telewizory Sony z funkcją komend głosowych pozwalają używać Asystenta Google[2]. Użytkownik może dzięki temu wyszukiwać ulubione filmy, pobierać wyniki meczów, sprawdzać prognozę pogody, obsługiwać telewizor i domowe urządzenia... A wszystko to poprzez wypowiadanie poleceń do telewizora.

Telewizory z nowej linii będą oparte na systemie Android™ TV, zapewniającym łatwy dostęp do treści, usług i urządzeń. Ulepszono firmowe menu i komendy głosowe Sony, ułatwiając codzienne użytkowanie telewizora. Dodatkowe funkcje sterowania głosowego przez wbudowany mikrofon pozwalają oglądać telewizję, używać aplikacji i wybierać podłączone urządzenia z wolnymi rękami1.
Łatwe podłączanie do większości urządzeń — zgodność z urządzeniami Google Home[3] i asystentem Amazon Alexa[4] pozwala obsługiwać głosem takie funkcje, jak wyświetlanie filmów z serwisu YouTube i sterowanie odtwarzaniem (Google Home) lub zmienianie kanałów i regulacja głośności (urządzenia z asystentem Amazon Alexa). Zgodność z technologiami Apple HomeKit i AirPlay 2 zapewni ścisłą integrację telewizora Sony z telefonami iPhone i urządzeniami z asystentem Siri, a w rezultacie łatwe przesyłanie treści i zarządzanie inteligentnym domem [5].







Źródło: materiały prasowe Sony


[1] Dotyczy modeli z serii ZH8 i XH95 z ekranem od 55" wzwyż.
[2] Dostępność funkcji zależy od kraju i dostępności kompatybilnych produktów.
[3] Urządzenie Google Home (sprzedawane oddzielnie) zgodne z telewizorami Sony z platformą Android TV. Współpracujące urządzenia muszą być podłączone do tej samej domowej sieci bezprzewodowej. Wymagane jest pobranie aplikacji Google Home z serwisu App Store lub Google Play. Aplikacja podlega regulaminowi firm zewnętrznych. Użytkownicy muszą połączyć zgodne urządzenia, aby móc nimi sterować. Po zakończeniu pobierania można połączyć funkcję Google Home z urządzeniem Sony, aby uzyskać dostęp do funkcji sterowania głosowego.
[4] Urządzenia z asystentem Amazon Alexa (sprzedawane oddzielnie) zgodne z telewizorami Sony z platformą Android TV. Wymagane jest konto Amazon. Niektóre materiały mogą być dostępne po wykupieniu abonamentu. Współpracujące urządzenia muszą być podłączone do Internetu. Amazon, Echo, Alexa oraz wszystkie odnośne logo są znakami towarowymi Amazon.com Inc. lub jego podmiotów zależnych.
[5] Funkcje Apple® AirPlay® 2 i HomeKit™ będą dostępne w następujących modelach: Z9F, A9F, Z9G, A9G, X950G i X850G (85", 75", 65" i 55") z FY19 oraz Z8H, A9S, A8H, X950H i X900H z FY20. Do użycia funkcji AirPlay 2 i HomeKit wymagane jest urządzenie z systemem iOS 12.3 lub nowszym bądź komputer Mac z systemem macOS 10.14.5. Apple, AirPlay, HomeKit, iPhone, iPad, Mac i macOS są znakami handlowymi Apple Inc. zastrzeżonymi w Stanach Zjednoczonych i innych krajach. Wymagana jest aktualizacja wewnętrznego oprogramowania poprzez sieć.

piątek, 3 stycznia 2020

Zawody, które zniką [AKTUALIZOWANY]

Rozwój gospodarki cyfrowej wykorzystującej sztuczną inteligencję i rozbudowane algorytmy powoduje, że niektóre profesje i zajęcia znikają na naszych oczach. Nikt nie zatrzyma tego procesu, bo jeśli jakieś rozwiązania upraszczają i obniżają koszt działania firm, zapewne zostaną wprowadzone.




1.  Konsultanci telefoniczni, prosta obsługa klienta

Dziś jeszcze portale ogłoszeniowe pełne są ogłoszeń o pracę dla konsultantów telefonicznych, recepcjonistek. Ale to się zmienia na naszych oczach. McDonald's zamierza pracowników McDrive zastąpić systemem komunikacji głosowej Apprente. McDonald's tłumaczy, że "osoby pracujące w okienkach McDrive nie zawsze mają dobry nastrój", dlatego dokonuje rewolucji w obsłudze klientów.
System pojawi się we wszystkich restauracjach na całym świecie, również w Polsce.

Co dzień w McDonald's na świecie kupuje ok. 68 milionów klientów. Ponad połowa zamówień przypada na McDrive'a.


2. Kasjerzy w sklepach


O sklepach obywających się bez kasjerów czytamy na zagranicznych portalach. Teksty są po angielsku, dotyczą Stanów Zjednoczonych, więc wydaje się, że Polsce cyfrowa technologia nie zagraża. Tymczasem popularna sieć handlowa Żabka testuje bezobsługowe zakupy w oparciu o technologię RFID.
"Elektroniczne cenówki to rozwiązanie oparte na technologii RFID (identyfikacja za pomocą fal radiowych). W wielu sklepach pozwala ono np. zrezygnować z tradycyjnych kas, bo informacje o przedmiotach wkładanych do koszyka docierają od razu do terminalu płatniczego lub na specjalną aplikację. Klient może po prostu zapłacić za zakupy i bez stania w kolejce zakończyć wizytę w sklepie". [1]

Już dziś w niektórych sklepach Biedronki liczba kas samoobsługowych jest większa niż liczba kas obsługiwanych przez kasjera. Przykładem jest otwarta ostatnio Biedronka przy ul. Modlińskiej na warszawskiej Białołęce która została wyposażona w siedem kas samoobsługowych i cztery standardowe.
Odwiedziliśmy tę nową placówkę.


Niedawno otwarta Biedronka na Białołęce w Warszawie


Z punktu widzenia nas, klientów i obserwatorów, projekt nowoczesnego sklepu bez kolejek, z wygodną obsługą znajduje się w swej pionierskiej fazie. Panie na mięsnym obsługują powoli. Kasy automatyczne się zacinają. Ekspedientki ze słuchawkami i mikrofonami na głowach, które mają służyć pomocą, robią to niechętnie, z łaski, od niechcenia. 
Koegzystencja maszyny z człowiekiem wskazuje na to, że czynnik ludzki nadal odgrywa kluczowe znaczenie dla sprawności lub przeciwnie - zacinania się mechanizmu korporacji. 
W nowej Biedronce najszybciej i najmilej kupuje się kawę, ale i tak jakby w dwóch automatach. W jednym się płaci, w drugim podają. 


30 listopada 2019 r. automatyczna kasa w Biedronce przy Modlińskiej co chwilę się zacinała.








Wraz z rozwojem gospodarki cyfrowej rysuje się na horyzoncie poważny problem społeczny. Zmiany w handlu wprowadza się dla stworzenia ułatwień dla kupujących, z powodu braku rąk do pracy i wysokich kosztów zatrudnienia. Te argumenty są niewątpliwie prawdziwe, ale nie wyczerpują wszystkich rzeczywistych powodów.

Klient po włożeniu towarów do koszyka może po prostu wyjść z nimi ze sklepu (model RFID), nie stojąc w kolejce do kasy. Poza oficjalnymi hasłami chodzi oczywiście także o długofalowe oszczędności na kosztach pracy, skoro kasjerów zastąpi komputer.

Kwestia rysuje się jednak poważniej, gdy spojrzeć w perspektywie kilkunastu lat. Kto będzie kupował w Żabkach skoro klientami mieliby zostać między innymi byli pracownicy Auchan, Lidla, Biedronki. Co robić z ludźmi, którzy okażą się niepotrzebni społeczeństwu?
W Polsce w handlu pracuje około 15% wszystkich zatrudnionych. [2]

3.  Lekarze pierwszego kontaktu


Czy lekarze pierwszego kontaktu będą musieli się doszkolić, 
by w perspektywie 10, 20 lat nie siedzieć z założonymi rękoma?
Miałem ostatnio problemy ze zdrowiem, więc wybrałem się do lekarza pierwszego kontaktu, nazywanego też rodzinnym.
Już idąc tam, miałem poczucie, że zmarnuję pół godziny.
Po wejściu do gabinetu lekarz zrobił zatroskaną minę i zapytał, jak może mi pomóc. W odpowiedzi słownie przedstawiłem objawy. Doktor, nie opukując i nie osłuchując mnie, dał skierowania na trzy badania plus jedną dodatkową wizytę u lekarza specjalisty.
W gratisie dostałem opowieść o wakacjach medyka oraz pozyskałem informację, że dobry bimber nie jest zły.

O zakład nie idę, ale sądzę, że w ten sposób może wyglądać przynajmniej 30 proc. wizyt u lekarzy rodzinnych. Dzieje się tak, bo do przychodni idziemy uzbrojeni w wiedzę z portali medycznych Co gorsza, dla lekarzy oczywiście, często internetowe diagnozy okazują się słuszne, a potwierdzić je mogą szczegółowe badania krwi, moczu oraz USG. Sami lekarze mają świadomość, że bez dodatkowych analiz poruszają się jak pijani we mgle, a nawet jak już leżą przed nimi wyniki posiewów, prześwietleń i USG, to i tak kierują do chirurgów, urologów, ginekologów.


Jeśli zatem dziś iść na medycynę, to raczej od razu należy się nastawić na specjalistyczne studia w zawodach chirurgicznych. 


Sztuczna inteligencja bowiem może zastąpić lekarzy pierwszego kontaktu  s a m a wypisując skierowania na dodatkowe badania. Bo po co komu lekarz, który nic nie może? 
Dziś komputery wyposażone w sieci neuronowe lepiej niż lekarze diagnozują raka.  

W trakcie testów sztuczna inteligencja dokonała analiz ponad 28,5 tys. mammogramów w Wielkiej Brytanii oraz z górą 3 tys. takich badań w Stanach Zjednoczonych.

Okazało się, że w USA AI zredukowała o 5,7 proc. przypadki, w których lekarze fałszywie zdiagnozowali raka piersi u pacjentek, u których w rzeczywistości ta choroba nie wystąpiła. Z kolei o 9,4 proc. zmalała liczba przypadków, w których kobiety uznane przez lekarzy za zdrowe w rzeczywistości chorowały na nowotwór piersi.

W Wielkiej Brytanii testy wykazały zmniejszenie liczby fałszywych dodatnich wyników o 1,2 proc., zaś fałszywie negatywnych – o 2,7 proc. Dysproporcje w wynikach osiągniętych w USA i Wielkiej Brytanii mają wynikać z tego, że w tym drugim kraju analizy testów mammograficznych dokonywane przez lekarzy są systemowo bardziej precyzyjne niż w Stanach.

Skokowy postęp w cyfryzacji medycyny może doprowadzić do sytuacji, w której zawód lekarza rodzinnego przestanie być potrzebny.  Dotyczy do także lekarzy, którzy nie dokonują operacji i zabiegów na ludzkim ciele.


Dla mniej ambitnych, pracowitych i zdolnych pozostaje zawód technika laboratyjnego. Bezbolesne, obywające się bez siniaków i omdleń pobieranie krwi, wciąż jest na wagę złota.


...mimo że pojawi się wiele nowych miejsc pracy dla ludzi, możemy być świadkami powstania nowej, bezużytecznej klasy. Może nas nawet spotkać najgorsze: będziemy cierpieć jednocześnie z powodu wysokiego bezrobocia i braku wykwalifikowanej siły roboczej. Wielu ludzi może podzielić los nie dziewiętnastowiecznych woźniców - lecz dziewiętnastowiecznych koni, które były coraz silniej wypychane z rynku pracy, aż wreszcie całkowicie z niego zniknęły.
21 lekcji na XXI wiek, Yuval Noah Harari, Wydawnictwo Literackie, 2018






[1] "Żabka robi potężny technologiczny skok", "Wiadomości Handlowe", 12.11.2019
[2] Google diagnozuje raka piersi lepiej niż lekarze. O 9,4 procent więcej właściwych wskazań, Wirtualnemedia, 03.01.2020

czwartek, 2 stycznia 2020

Burger King zamrażał ceny w akcji digital signage

Najważniejszym wyzwaniem, przed jakim stoją twórcy reklam, jest przebicie się przez powódź konkurencyjnych informacji, bodźców z własnym przekazem reklamowym we właściwym czasie do odpowiednich osób.


Nawet jeśli klienci są zainteresowani naszymi produktami, to jeśli zachwalamy zalety kremu przeciwsłonecznego w deszczowe dni, to zamiast chęci zakupu możemy wywołać irytację.
Kampanie digital signage pomagają rozwiązać ten problem. Na zewnętrznych ekranach wielkoformatowych mogą być wyświetlane treści reagujące na czynniki atmosferyczne.



Latem 2018 roku Burger King ruszył z promocją kampanii napojów Oreo Shakes na ekranach LED w sieci Screen Network.
Wysokość rabatu na shake’a była uzależniona od temperatury. Gdy termometry pokazały ponad 25°C, shake kosztował 5,99 zł. Natomiast gdy temperatura sięgnęła powyżej 30 i 35 stopni Celsjusza – mrożone napoje były dostępne w cenie - odpowiednio 4,99 zł i 2,99 zł.  Powyżej 40 stopni Celsjusza shake'i Oreo były za darmochę!
Ekrany Screen Network zmieniały się wraz z pogodą, dostosowując treść do temperatury na zewnątrz.

Kampania dotarła do 8 milionów ludzi i zwiększyła sprzedaż o 13%.

Buger King zapowiada kolejne akcje digital signage.


Opracowano na podstawie: informacje prasowe Screen Network, digitalsignagetoday.com